Daj jeżowi żyć, czyli czemu nie warto grabić liści

Przyszła jesień, a pogoda zachęca do przebywania w ogrodach czy parkach. Taka aura zawsze kojarzy mi się z jesiennymi pracami ogrodowymi, a przede wszystkim z grabieniem liści. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do tego że liście trzeba grabić, jednak nie zdajemy sobie sprawy, że jest to w większości przypadków zupełnie bez sensu, a nawet szkodliwe dla lokalnych ekosystemów. Pozostawienie opadłych liści na terenach zielonych niesie za sobą wiele korzyści:

- powstająca w wyniku ich gnicia próchnica zasila glebę i rosnące w niej rośliny w składniki odżywcze, uzyskujemy dzięki temu naturalny nawóz organiczny i nie zakłócamy naturalnego cyklu obiegu materii

- liście, które spadają z krzewów służą za dodatkową osłonę korzeni przed mrozem i wahaniami temperatur – to taka naturalna agrowłóknina

- warstwa opadłych liści zatrzymuje i magazynuje wodę w glebie – nie tylko wspomaga to rośliny, ale także organizmy żyjące w glebie

- opadłe liście są schronieniem i źródłem pożywienia dla wielu organizmów takich jak owady i pajęczaki , ale również dla większych zwierząt takich jak gryzonie , jeże, jaszczurki czy żółwie np. jeże z liści i gałązek budują swoje gniazda hibernacyjne na zimę

- z niezgrabionych liści korzystają również drobne organizmy glebowe (nicienie czy skoczogonki) oraz motyle i ćmy

- liście są również jesienną i zimową „spiżarką” dla ptaków takich jak drozdy, strzyżyki, grzywacze i ptaków krukowatych



Jeśli nadal masz potrzebę zgrabienia liści w ogrodzie nie wrzucaj ich do plastikowych worków, to najgorsze co można zrobić. Liście są świetnym wkładem do kompostowników, można też po prostu zgarnąć je na stosik w jedno miejsce w ogrodzie – w takiej ‘kupce’ dzięki Wam jakiś uroczy jeż ma szanse przetrwać zimę

Agata

11 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie